24 tony śmietany jechały w święta skorodowaną cysterną! I bez świadectwa ATP!
Pomimo możliwości legalnego poruszania się w czasie świątecznego zakazu ruchu, mołdawski przewoźnik dalej już nie pojechał. […]

Początek roku w UE przynosi branży transportu drogowego kolejne zmiany regulacyjne
i operacyjne, które wzmacniają presję na efektywność. Pojazdy o DMC od 2,5 do 3,5 tony, wykonujące międzynarodowe przewozy, od połowy roku 2026 będą musiały stosować inteligentne tachografy. To istotna zmiana, zwłaszcza dla transportów ekspresowych
i ostatniej mili.
Jednocześnie, najnowsze statystyki UE pokazują, że transport drogowy nadal odpowiada za około 75 proc. wszystkich lądowych przewozów towarowych w UE. Oznacza to, że kluczowym wyzwaniem dla firm będzie odpowiedź na pytanie: jak zarządzać nim efektywniej – w warunkach presji kosztowej, niedoboru kierowców i rosnącej złożoności operacji?
Dodatkowo, na polskie drogi, w ramach pilotażu, dopuszcza się dłuższe zestawy ciężarowe o długości do 25,25 m. Choć, to może zwiększyć efektywność przewozów, jednocześnie tworzy nowe wyzwania – zmienia planowanie tras, wykorzystanie floty oraz koszty operacyjne. Wobec tych zmian, warto zadać sobie pytanie – gdzie dzisiaj szukać marży i jakie decyzje rozwojowe podjąć w dłuższej perspektywie?
Odpowiedź wydaje się prosta – marżę można „znaleźć” w wysoce zaawansowanych technologiach. Cyfrowy bliźniak transportu drogowego to najnowsze rozwiązanie, oparte na sztucznej inteligencji, dostępne i wdrażane już w Polsce, jako pierwsze w Europie.

To dynamiczny model operacyjno-ekonomiczny, który odwzorowuje rzeczywiste działanie floty, procesów przewozowych i kosztów, a następnie pozwala testować symulacyjnie decyzje, zanim zostaną one wdrożone. – Największa zmiana w zarządzaniu transportem przy użyciu cyfrowego bliźniaka polega na tym, że rozmawiamy o transporcie, mając pełny obraz zależności między kosztami, wykorzystaniem floty i decyzjami planistycznymi, dzięki wygenerowaniu najlepszego scenariusza z tysięcy wyliczonych. Co ważne, rozwiązanie to integruje się z istniejącymi i dowolnymi systemami, w tym TMS, a czas jego wdrożenia liczony jest w tygodniach. Dzięki temu transformacja cyfrowa staje się realna nie tylko dla największych operatorów, ale również dla średnich, a w przyszłości także mniejszych firm transportowych, szczególnie w segmencie dostaw ekspresowych – mówi dr Katarzyna Marczuk, prezes zarządu Aleet, spółki technologicznej, twórcy cyfrowego bliźniaka transportu drogowego.
Wdrożenie cyfrowego bliźniaka nie wymaga ogromnych nakładów finansowych ani rewolucji w infrastrukturze IT. Praktycznie każda średnia i duża firma transportowa – bez względu na wielkość floty, może go wdrożyć. Cyfrowy bliźniak to inwestycja, która szybko się zwraca. Dlatego sięgają po niego zarówno przewoźnicy drogowi, jak i firmy kurierskie. A zwrot z tej inwestycji i marża wynikają m.in. z ograniczenia pustych przebiegów, lepszego dopasowania zleceń do dostępnej floty i kierowców oraz transparentności kosztów na poziomie tras i klientów.
W usługach kurierskich i ostatniej mili największą wartość daje strategia obsady rejonów, okien czasowych, priorytetów doręczeń oraz wpływu zmian wolumenów na wykorzystanie floty i jakość serwisu. W praktyce inwestycja w cyfrowego bliźniaka najczęściej zwraca się w okresie od 3 do 6 miesięcy, a przy dużej skali operacji lub wysokich kosztach pustych przebiegów, nawet od 1 do 2 miesięcy. – Proces tworzenia cyfrowego bliźniaka rozpoczyna się od zebrania danych np. informacji o realizacji zleceń, czasu pracy kierowców, strukturze kosztów, itp. Na tej podstawie budowany jest model, który następnie podlega dostosowaniu do specyfiki danej organizacji – rodzaju tras, profilu klientów, ograniczeń operacyjnych i regulacyjnych, itd. Kolejnym krokiem jest zdefiniowanie celów biznesowych, takich jak redukcja pustych przebiegów, lepsze wykorzystanie floty czy stabilizacja kosztów. Wówczas algorytmy AI analizują tysiące scenariuszy działania w warunkach realnych i wskazują te, które najlepiej realizują założone cele. Bez kosztów i bez ryzyka – wyjaśnia Jan Białas, szef produktu Aleet.
Przykładem jest przewoźnik / operator transportu drogowego, który obsługuje jednocześnie 3 duże kontrakty – sieć handlową (wiele punktów, wysoka presja na termin), producenta (mniej punktów, ale długie czasy załadunku) oraz e-commerce (duże wahania zamówień). Do tej pory planowanie było oparte „na doświadczeniu” dyspozytora, a koszty rozliczano zbiorczo.
Cyfrowy bliźniak objął symulacją trzy warianty: (1) utrzymanie obecnego podziału floty, (2) dedykowanie części pojazdów do najbardziej niestabilnego klienta, (3) przesunięcie części wolumenów na inne okna czasowe i zmiana sekwencji załadunków. System pokazał, że jeden z kontraktów „zjada” marżę przez drogie nadgodziny i puste przebiegi po powrocie.
Po wdrożeniu rekomendowanego scenariusza firma ograniczyła puste kilometry, poprawiła wykorzystanie kierowców w ramach czasu pracy i odzyskała rentowność na poziomie poszczególnych tras i klientów.
Kolejny przykład, to dylemat – kupić czy wynająć dodatkowe auta przed sezonem. W okresie listopad – grudzień firma rozważała wynajem dodatkowych pojazdów, ale bała się, że nie udźwignie kosztów, jeśli zabraknie ładunków. Cyfrowy bliźniak pozwolił bezpiecznie przetestować scenariusze z wahaniem wolumenu +10% do +20%, z różnymi stawkami paliwa, dostępnością kierowców, ograniczeniami czasu pracy, a także warianty z podwykonawcami. Wynik symulacji wskazał, w którym momencie bardziej opłaca się wzmocnić flotę, a w którym lepiej zmienić strukturę tras (np. konsolidacja) i ograniczyć puste przebiegi. Dzięki temu decyzja nie była intuicyjna, tylko oparta o transparentne koszty i ryzyka, bez wpływu na bieżące kontrakty.
Korzyści są wymierne. Cyfrowy bliźniak umożliwia bezpieczne testowanie setek decyzji operacyjnych bez ryzyka finansowego i błędów, aby wybrać najefektywniejsze rozwiązanie. Oznacza to realną szansę na ograniczenie kosztów nawet do 30 proc. i zwiększenie zysków
o kilkadziesiąt procent. W obliczu nowych regulacji, utrzymującej się dominacji transportu drogowego i rosnącej złożoności operacji, cyfrowe bliźniaki, tak w magazynach, jak również w transporcie drogowym stają się narzędziem, które pozwala przewoźnikom przejść od reagowania na problemy do projektowania przewozów w sposób przewidywalny, oparty na danych i odporny na zmiany rynkowe.
(s), fot. ALEET
Pomimo możliwości legalnego poruszania się w czasie świątecznego zakazu ruchu, mołdawski przewoźnik dalej już nie pojechał. […]
Pomimo spadków cen paliw w Polsce globalny rynek pozostaje wyraźnie niestabilny, a kluczowe napięcia przenoszą się […]
Europejska branża logistyczna boryka się z problemem braku kierowców, a sytuacja ta się pogarsza. Według danych […]





