Kompleksowa monografia samochodów ciężarowych STAR 266 – gratka dla miłośników wojskowej motoryzacji!
Nakładem Agencji Wydawniczej CB ukazała się nowa pozycja, zatytułowana „Zmodernizowany wojskowy Star 266M2 z Autobox i […]

W obliczu dynamicznych zmian geopolitycznych, zaostrzających się przepisów dotyczących bezpieczeństwa i ochrony środowiska oraz nasilającej się globalnej konkurencji, europejski przemysł chemiczny staje przed coraz trudniejszymi wyzwaniami. Dziś pytanie nie brzmi już tylko: „skąd pozyskiwać surowce?”, ale również: „w jaki sposób zapewnić ich stabilne dostawy?” i „na jakich warunkach?”.
Odpowiedzi na te pytania przynosi zarówno analiza danych handlowych, jak i codzienna praktyka firm logistycznych, takich jak DACHSER, które każdego dnia łączą globalnych dostawców chemikaliów z europejskim łańcuchem produkcji.
W 2023 roku import surowców chemicznych do Unii Europejskiej spoza kontynentu koncentrował się wokół trzech głównych partnerów handlowych. Na pierwszym miejscu znalazły się Chiny, które dostarczyły chemikalia o łącznej wartości 35 miliardów euro – głównie półprodukty oraz związki organiczne wykorzystywane w produkcji farmaceutyków i tworzyw sztucznych.
Drugim co do wielkości dostawcą były Stany Zjednoczone (31 miliardów euro), z których importowano przede wszystkim polimery i specjalistyczne żywice syntetyczne. Trzecie miejsce zajęła Korea Południowa, której eksport chemikaliów do UE osiągnął wartość 13 miliardów euro. – Europa od lat opiera się na dostawcach z Azji i Ameryki, ponieważ niektórych substancji nie produkuje się lokalnie — czy to z powodów kosztowych, czy z powodu braku odpowiednich surowców – wyjaśnia Ewelina Staszewska-Kobiela, kierownik Rozwoju Biznesu DACHSER Chem Logistics.
Zgodnie z raportem CEFIC – The European Chemical Industry: Facts and Figures 2024, największy udział w strukturze importu miały: produkty petrochemiczne (39%), chemikalia specjalistyczne (25%) oraz polimery (16%). Chemikalia nieorganiczne stanowiły 14%, a chemia konsumencka – 6%. Dane te potwierdzają silne uzależnienie europejskiego przemysłu od dostaw spoza kontynentu, szczególnie w zakresie półproduktów i surowców wykorzystywanych w przetwórstwie.
Wprowadzenie w maju 2024 roku ceł na nawozy z Rosji i Białorusi znacząco zmieniło mapę dostaw. Choć Rosja nadal pozostaje największym eksporterem (4,93 mln ton), rośnie znaczenie dostawców z Egiptu, Maroka, Kanady i Algierii. UE importuje nawozy również z Wielkiej Brytanii, Izraela oraz mniej oczywistych kierunków, takich jak USA, Trynidad i Tobago, Oman czy Turcja. Łączny wolumen importu nawozów do UE w 2024 roku wyniósł 18,01 mln ton, co świadczy o utrzymującym się popycie mimo napięć geopolitycznych.
W 2023 roku aż 74% chemikaliów importowanych spoza Europy trafiło do Unii Europejskiej drogą morską. Choć to kanał preferowany przez branżę, jest również jednym z najbardziej wymagających. – Przepisy IMDG (IMDG (International Maritime Dangerous Goods Code) – Międzynarodowy kodeks ładunków niebezpiecznych wydawany przez Międzynarodową Organizację Morską (IMO) narzucają surowe wymogi — od certyfikowanych opakowań, przez odpowiednie oznakowanie kontenerów, aż po szczegółową dokumentację i segregację ładunków. Błąd na którymkolwiek z tych etapów może wstrzymać dostawę na całe tygodnie — tłumaczy Ewelina Staszewska-Kobiela.
Do najczęstszych wyzwań należą: prawidłowe sztauowanie substancji niekompatybilnych (np. łatwopalnych i utleniających się), zmienne warunki pogodowe oraz ryzyko wycieków. Opóźnienia mogą skutkować wysokimi opłatami demurrage, a niekompletna dokumentacja — odmową przyjęcia towaru w porcie.
Choć transport lotniczy odpowiada jedynie za niewielką część wolumenu przewożonych chemikaliów, jego rola w imporcie ma kluczowe znaczenie. Wykorzystywany jest przede wszystkim do przewozu ładunków pilnych oraz wysoko wyspecjalizowanych. – W logistyce chemicznej liczy się nie tylko szybkość, ale przede wszystkim bezwzględna zgodność z przepisami IATA DGR. Wystarczy jeden błąd w deklaracji, by przesyłka nie została dopuszczona do transportu. Każdy etap procesu — od certyfikowanego opakowania po Shipper’s Declaration — musi być zrealizowany bezbłędnie. Niezbędne są także regularne szkolenia personelu, ponieważ uprawnienia IATA DGR należy odnawiać co dwa lata — podkreśla ekspertka DACHSER.
DACHSER, posiadający 433 oddziały w 43 krajach, realizuje dostawy chemikaliów drogą morską i lotniczą z Azji, USA i Bliskiego Wschodu do Europy. W Polsce kluczowe znaczenie w tym łańcuchu ma oddział w Bremie oraz port w Gdańsku, obsługujący m.in. bezpośrednie połączenia z Chinami. Jak podkreśla Ewelina Staszewska-Kobiela, logistyka chemii to precyzyjna i odpowiedzialna operacja, wymagająca odpowiedniej infrastruktury i wiedzy regulacyjnej.
Import chemikaliów spoza Europy to przedsięwzięcie o wysokich wymaganiach organizacyjnych i prawnych, w którym priorytetami są bezpieczeństwo, zgodność i terminowość. DACHSER Chem Logistics zapewnia nie tylko transport, ale także pełną kontrolę w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu globalnym.
(s), fot. Dachser
Nakładem Agencji Wydawniczej CB ukazała się nowa pozycja, zatytułowana „Zmodernizowany wojskowy Star 266M2 z Autobox i […]
2215 litrów zamiast dopuszczalnych 1500 l – tyle wynosiła pojemność całkowita stałych zbiorników paliwa w tureckim […]
Andamur, firma z hiszpańskiej Murcji, wprowadza innowacyjne rozwiązanie umożliwiające blokowanie i odblokowywanie stacji paliw według karty […]











