Ciężarówki i Logistyka Ciężarówki i Logistyka
  • E-wydanie
  • Newsletter
  • Strona Główna
  • Aktualności
    • Samochody ciężarowe
      • Jazda próbna
      • Prezentacje
      • Producenci
      • Technika
    • Samochody dostawcze
      • VAN
      • Minivan
    • Naczepy
      • Ponad normatyw
    • Autobusy
      • Autobusy elektryczne
      • Autobusy wodorowe
    • Elektromobilność
      • Elektryczne ciężarówki
      • Elektryczne samochody dostawcze
    • Eksploatacja
      • Akcesoria
      • Filtry
      • Opony
    • Oleje i paliwa
      • Karty paliwowe
      • Paliwa alternatywne
    • Drogi
    • Przewoźnicy
    • Prawo
    • Bezpieczeństwo
    • Rynek
      • Analizy
      • Targi
      • Wydarzenia
    • Finanse
    • Serwis
    • Zdrowie
    • 4×4
  • Logistyka
  • Archiwum
  • Kontakt
  • Napisz do nas
  • e-Sklep
Idź do...
    Szukaj
    Home»Aktualności » Kierowcy ciężarówek kozłem ofiarnym! A drogowców zima nie zaskoczyła. O!

    Kierowcy ciężarówek kozłem ofiarnym! A drogowców zima nie zaskoczyła. O!

    3 stycznia, 2026
    Aktualności, Drogi, Przewoźnicy

    Zima jest, pani kierownik, to musi być zimno! – ten cytat z filmu Stanisław Barei, zna w Polsce niemal każdy. Tylko, że kilka, może nawet kilkanaście lżejszych zim przyzwyczaiło nas wszystkich nie tylko do tego, że nie ma siarczystych mrozów, ale że nie ma też zaśnieżonych, nieprzejezdnych dróg. Niestety – takie przeświadczenie opanowało też umysły ludzi odpowiedzialnych za zimowe utrzymanie dróg, z ministrem infrastruktury na czele. Natura zweryfikowała to podejście w spektakularny sposób, ściągając nad część kraju potężną śnieżycę. Drogi na Warmii i Mazurach stanęły, a już kilka godzin później minister infrastruktury, razem z ministrem spraw wewnętrznych znaleźli winnych – to kierowcy ciężarówek!

    Kierowcy ciężarówek kozłem ofiarnym! A drogowców zima nie zaskoczyła. O!
    Źródło: Grafika ilustracyjna

    Jaka była sytuacja na drodze S7 w okolicy Olsztynka wszyscy mogli zobaczyć. Wiadomości telewizyjne – od TVN 24, przez TVP Info po TV Republika – wałkowały temat przez kilkanaście godzin. Pewnie ktoś, kto przyjechał do Polski z tropików, albo od lat nie wyściubia nosa poza własny ogródek, mógłby nabrać przekonania, że to jakiś armageddon (lub jak mówił kiedyś jeden z prawicowych posłów „hakatumba”), ale dla każdego kto żyje nieco dłużej niż 30-40 lat silne opady śniegu zimą w naszej strefie klimatycznej to nic egzotycznego.

    Kierowcy jadący w okresie świątecznym samochodami osobowymi w znakomitej większości nie umieją jeździć na śniegu, bo jest go od lat jak na lekarstwo. Wielu wpada w panikę, jak tylko zaczyna coś białego z nieba padać. Większość nie sprawdza w ogóle prognozy pogody przed podróżą, chociaż można to zrobić w każdym smartfonie. Ale to ich sprawa.

    Za to służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg mają już taki obowiązek i doskonale wiedziały, że zbliżają się wielkie opady śniegu i niska temperatura. Dlaczego więc dopuściły do tego, że S7 pokryła się kilkucentymetrową warstwą ubitego, śliskiego śniegu?  Nawet na podjazdach, które są w takich warunkach niebezpieczną pułapką dla samochodów ciężarowych?

    Zacytuję fragment artykułu z Onet.pl sprzed dwóch dni: – Początkiem i właściwie przyczyną całej tej sytuacji było zblokowanie się dwóch ciężarówek w okolicy miejscowości Rychnowska Wola. Doszło do tego we wtorek około godz. 18. Trudno mi na ten moment powiedzieć, czym to było spowodowane, czy przyczyną było słabe ogumienie czy inne czynniki. Trudno mi wyrokować w tym momencie. Nadjeżdżające kolejne samochody nie mogły przejechać, tworząc zatory. To spowodowało sytuację, jaką mieliśmy w tym miejscu wczoraj i właściwie całą noc — mówi Onetowi Katarzyna Kozłowska z oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie. – Nie mam informacji, żeby te tiry utknęły w zaspie śnieżnej. Mam informację, że w poprzek drogi stanęły ciężarówki, które się na tej trasie wyprzedzały. To spowodowało też, że nie mogły tam przejechać i wykonać swojej pracy pługosolarki, które również utknęły w tym zatorze — dodaje.

    Nie kwestionuję, że te dwie ciężarówki stały się początkiem zatoru. Ale co to znaczy „zblokowały się”? To, że stanęły obok siebie blokując drogę nie wynika z tego, że ta na lewym pasie wyprzedzała tę na prawym. Z różnych relacji wynika, że kierowca na lewym pasie miał jeszcze trakcję i chciał ominąć tę stojącą na prawym. Każdy kto pracuje w transporcie wie, że w takich warunkach duży ciężar  pojazdu poprawia trakcję na płaskiej drodze, ale na podjazdach staje się jej przeciwnikiem – każdy kto choć trochę uważał w szkole na fizyce wie, że ciężar to siła, której – w uproszczeniu – składnikami są masa i grawitacja. I jest to siła, która zawsze działa w jednym kierunku – do środka Ziemi, więc na podjazdach ciągnie pojazd w dół. Nawierzchnia była jednak tak śliska, że nie dał rady. Nigdzie też policja nie potwierdziła, że akurat w tych dwóch ciężarówkach opony były za słabe.

    I tu jeszcze dygresja do wielu komentarzy dotyczących „miał” lub „nie miał” opon zimowych. W Polsce NIE MA prawnego obowiązku poruszania się zimą na oponach zimowych! Niezależnie od rodzaju pojazdu! A ciężarówki mają przeważnie całoroczne opony typu M+S lub nawet z oznaczeniem PMSF.

    Może więc to drogowcy, na czele z Ministrem Infrastruktury powinni uderzyć się w piersi i, kolokwialnie mówiąc, przyznać się, że dali ciała (podobna była sytuacja na kolei, ale to nie nasza „działka”). Bo dlaczego ten podjazd był tak śliski – dla przypomnienia to nie Beskidy czy Alpy, a wzniesienie o różnicy poziomów ledwie kilkudziesięciu metrów! Może trzeba zmienić przepisy dotyczące zimowego utrzymania dróg, tak by drogowcy po otrzymaniu alarmującej prognozy wcześniej rozpoczynali akcję czyszczenia drogi. Bo teraz jest tak (to cytat z informacji GDDKiA z listopada ub.r):  

    „Standardy utrzymania dróg
    Cała sieć dróg krajowych w sezonie zimowym 2025/2026 będzie utrzymywana w następujących standardach:
    Standard I – ok. 5,5 tys. km 
    Jezdnia jest odśnieżona na całej szerokości łącznie z poboczami utwardzonymi w taki sposób, że nie może występować warstwa zajeżdżonego śniegu. Po ustaniu opadów śniegu, śnieg luźny może zalegać do 4 godz., zaś błoto pośniegowe może występować do 6 godz. Objęte są nim drogi międzynarodowe i krajowe o bardzo dużym znaczeniu komunikacyjnym.”

    No właśnie, ten cytat dotyczy też drogi S7, a kluczowe są tu słowa „nie może występować warstwa zajeżdżonego śniegu” i „Po ustaniu opadów śniegu”. A mowa tu o najważniejszych drogach, na tych o niższym standardzie jest o wiele gorzej, a niektórzy dzwoniący do telewizji domagali się, by tam kierować ciężarówki… Może już na początku opadów trzeba wysyłać pługi i solarki, by nie dopuszczać do ubijania się śniegu na nawierzchni? 

    W Polsce w takich sytuacjach wygodniej jest jednak poszukać kozła ofiarnego. I znalazł go szef MSWiA, minister Marcin Kierwiński. W czasie konferencji prasowej powiedział: – Podjęliśmy decyzję o wzmożonych kontrolach tirów, szczególnie ich stanu technicznego. Policja oraz Inspekcja Transportu Drogowego będą działały bardzo intensywnie, aby nie dochodziło do blokowania przejazdów przez ciężarówki. Jeżeli będą wątpliwości co do ich stanu technicznego, te pojazdy będą odsyłane na parkingi.

    Będąc ministrem trzeba ważyć słowa. Taka opinia to nie jest jeszcze mowa nienawiści, ale przyczynek do hejtu na kierowców ciężarówek i przewoźników drogowych. A minister powinien mieć informację choćby od Inspekcji Transportu Drogowego, która z roku na rok przeprowadza o kilkadziesiąt procent więcej kontroli ciężarówek na drogach, eliminując z nich niesprawne pojazdy. Niezależnie od tego pan minister powinien też mieć świadomość, że skoro ciężarówka ma ważny przegląd techniczny, tablice rejestracyjne, kierowcę z uprawnieniami, a jej właściciel komplet dokumentów uprawniających do świadczenia usług transportowych to ma prawo poruszać się na każdej drodze (pomijając odcinki obłożone zakazami, oznaczone stosownymi znakami drogowymi. Powinien też mieć świadomość, że te pojazdy pracują w łańcuchu dostaw, a ich kierowcy nie są na drodze dla sportu i przyjemności, tylko pracują na krajowy PKB. Gwoli przypomnienia – w branży, która przynosi budżetowi ok. 7% tej wartości. Powinien też mieć świadomość, że przewoźnicy ciężarowi płacą na utrzymanie dróg kilka podatków – m.in. podatek od środków transportu, podatki w cenie paliwa i w VAT, a do tego jeszcze myto – kilkadziesiąt groszy za każdy kilometr!

    Oczywiście jak się chce psa uderzyć, to się kij znajdzie. W każdej grupie kierowców – zarówno aut osobowych, jak i ciężarowych, są tacy, którym myślenie włącza się za późno, albo z rozmysłem lekceważą przepisy i zagrożenia. Ale generalizowanie i stygmatyzowanie całej branży transportu niczemu, Panie Ministrze, nie służy. Szkoda tylko, że sprzeciw wobec takiego stanowiska wystosowała na razie tylko jedna organizacja przewoźników – TLP. Pozostali jeszcze świętują?   

    Sławomir Rummel
    redaktor naczelny Ciężarówki i Logistyka i www.truckslog.pl

    banner cil ekiosk 2yH5BAEKAAEALAAAAAABAAEAAAICTAEAOw==

    • 24 tony śmietany jechały w święta skorodowaną cysterną! I bez świadectwa ATP!

      24 tony śmietany jechały w święta skorodowaną cysterną! I bez świadectwa ATP!

      Pomimo możliwości legalnego poruszania się w czasie świątecznego zakazu ruchu, mołdawski przewoźnik dalej już nie pojechał. […]

      Czytaj więcej… 24 tony śmietany jechały w święta skorodowaną cysterną! I bez świadectwa ATP!Kontynuuj

    • Spadki na stacjach, chaos na rynku. Fizyczna ropa droższa niż Brent

      Spadki na stacjach, chaos na rynku. Fizyczna ropa droższa niż Brent

      Pomimo spadków cen paliw w Polsce globalny rynek pozostaje wyraźnie niestabilny, a kluczowe napięcia przenoszą się […]

      Czytaj więcej… Spadki na stacjach, chaos na rynku. Fizyczna ropa droższa niż BrentKontynuuj

    • Przy niedoborze kierowców strategia flotowa pomaga obniżyć koszty i zatrzymać pracowników

      Przy niedoborze kierowców strategia flotowa pomaga obniżyć koszty i zatrzymać pracowników

      Europejska branża logistyczna boryka się z problemem braku kierowców, a sytuacja ta się pogarsza. Według danych […]

      Czytaj więcej… Przy niedoborze kierowców strategia flotowa pomaga obniżyć koszty i zatrzymać pracownikówKontynuuj

    Tagi : Standardy utrzymania dróg, warunki drogowe, zima
    Udostępnij :
    • Facebook
    • Twitter
    • Google+
    • Pinterest
    • Email

    Zostaw odpowiedź

    Captcha Kliknij na obraz aby zaktualizować captcha .
    Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

    Aktualne wydanie

    Ciężarówki i Logistyka – styczeń-luty 2026

    Partnerzy

    Na skróty

    Redakcja
    Napisz do nas
    Reklama
    Polityka prywatności
    Regulamin
    Mapa strony

    Ceny paliw

    Pb98
    6,88
    Pb95
    6,27
    ON
    7,83
    LPG
    2,79
    CNG
    3,40

    KURSY WALUT

    EUR/PLN
    4,26
    USD/PLN
    3,67
    CHF/PLN
    4,53
    GPB/PLN
    4,99
    NOK/PLN
    0,36
    © 2020 copyright ESER MEDIA, wszelkie prawa zastrzeżone
    Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.